Flaga Rumunii Flaga Polski

2011-12-06 Supertanio + superszybko = superproblem ?

Chcemy mieć dużo za niewiele tj: bardzo dobrze przetłumaczony tekst, weryfikację native speakera, najlepiej  specjalisty w danej dziedzinie, a tekst gotowy na wczoraj i to wszystko w cenie  najniższej na rynku. To wszystko jest możliwe i każdy klient biura tłumaczeń może, a nawet bezwzględnie taką usługę otrzymać powinien, ale z małą poprawką, a mianowicie nie da się mieć wszystkich tych cech łącznie, w ramach jednego zlecenia tłumaczenia rumuńskiego lub mołdawskiego.

Dobrze przetłumaczony tekst wymaga wybrania odpowiedniego tłumacza, czasu i musi odpowiednio kosztować. Tłumaczenie w „najniższej na rynku tłumaczeń cenie” zrobione na kolanie przez przypadkowego tłumacza i w pośpiechu najlepiej od razu wyrzucić do kosza. Takie tłumaczenie będzie tanie, ale jednocześnie nic nie warte. Z pewnością takie tłumaczenie nie będzie wolne od błędów merytorycznych, językowych, ba może się nawet okazać, że przyniesie ono więcej szkody niż pożytku klientowi, który za takie tłumaczenie zapłacił. Zawód tłumacza to nie wolontariat,  to ciężka praca umysłowa i fizyczna, która wymaga kwalifikacji i doświadczenia oraz  musi być w odpowiedni sposób wynagradzana.

W jaki sposób niektóre(!) agencje tłumaczeń są w stanie zaoferować niezwykle niskie ceny to ich biznesowa tajemnica. Warto się jednak zastanowić, jaki tłumacz zgadza się pracować za głodowe stawki, oczywiście odpowiednio pomniejszone o marżę agencji?  Odpowiedź pozornie jest prosta- mamy wolny rynek, każdy może pracować, za ile chce. Czy jednak niska cena tłumaczenia, gwarantuje klientowi uzyskanie tego, za co choćby niewiele zapłacił? Oczywiście, że nie. Klient otrzymuje zazwyczaj najniższą jakość. z czego wynikają później niepotrzebne problemy i frustracje.
Poza niska ceną wiele agencji zapewnia potencjalnych klientów o  „superekspresowym" wykonaniu zlecenia, co zazwyczaj okazuje się fizycznie niemożliwe. Cóż, obietnice składać przecież można. Tłumacz pracujący stale pod presja czasu nie może  pracować efektywnie i dobrze, zatem efekty jego pracy będą niewątpliwie, mizerne. Stwierdzenia pojawiające się na stronach agencji tłumaczeń, że nasi pracownicy są przyzwyczajeni do pracy pod presja czasu nasuwa na myśl roboty, a nie ludzi. Praca tłumacza to nie wyścig z czasem.

Niestety z przykrością musze stwierdzić, że część (!) agencji tłumaczeń działających na polskim rynku, posiadających w ofercie tzw. "wszystkie języki świata"  najpierw bierze zlecenie wykonania, niejednokrotnie wysoce specjalistycznych tłumaczeń a następnie poszukuje w internecie przypadkowego tłumacza, który takie zlecenie wykona.  Dla takiej agencji liczy się tylko cena i czas.

Oczywiście, profesjonalnie działające agencje tłumaczeń, których takich praktyk nie stosują, ale tych jest znacznie mniej. Zatem , zanim zlecimy tłumaczenie agencji tłumaczeń, która oferuje go wykonać w najszybszym czasie i najniżej cenie, zastanówmy się, czy nasz wybór okaże się słuszny. Być może przyjdzie nam zapłacić za tłumaczenie w efekcie podwójnie.

Warto nadmienić, iż około 15% usług Centrum Tłumaczeń Rumuńskich i Mołdawskich ROMANIA stanowią  poprawki, po najtańszych i najszybszych tłumaczach, działąjących na zlecenie najtańszych i najszybszych agencji tłumaczeniowych.

Zaufali nam